Kuba i Maciek przyjaźnili się chyba od zawsze. Mieszkali niedaleko, chodzili do jednak klasy, wspólnie grali w piłkę i biegali na harcerskie zbiórki. Wspólnie wyjechali też na wakacje do dziadków Kuby, którzy mieszkali w małej wiosce wtulonej w górską dolinkę. Bezdomny płomyczek Trwała wojna.
Była późna jesień, zbliżał się dzień zaduszny. Zapłakane niebo pochylało się nad umęczoną polską ziemią pooraną okopami, lejami po bombach, tlące się ogniem, przerażającą ruinami.
Niedaleko katowickiego parku, nazywanego imieniem Tadeusza Kościuszki stała niewielka chałupa Zygfryda Musioła, górnika z pobliskiej kopalni. Muszę napisać gawędę harcerską, jednak nie wiem jak się do tego zabrać. Czytałam bardzo dużo legen jednak sama nigdy nie pisałam. Z okien domu dziadków widać było. Przeczytaj recenzję Powodzenie życiowe.
Zamów dostawę do dowolnego salonu i zapłać przy odbiorze! Weszło w zwyczaj, że każdy autor uniewinnia się po napisaniu książki przed publicznością i szuka okoliczności łagodzących swą winę. Gawędy instruktorskie – opis wydawcy.
Zawierają one szereg referatów.
Artykuł pierwotnie ukazał się na Zuchopedii Zuchy ogromnie lubią gawędy – opowiadania.